Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Stadion pod koniec lutego? Hala już w tym roku?

Po wielu zawirowaniach wydaje się, że wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku i wreszcie wykonawca Radomskiego Centrum Sportu będzie mógł zająć się fundamentalnymi działaniami, które znaczącą przybliżą do zakończenia feralnej inwestycji.

– Na budowie Radomskiego Centrum Sportu trwają bardzo intensywne prace. Bardzo dużo działań wykonują tynkarze, glazurnicy oraz monterzy zarówno na poziomie hali jak i łącznika – powiedział Michał Podlewski z MOSiRu.

W pierwotnym przetargu nie zostały uwzględnione prace, który trzeba dodatkowo wykonywać, toteż MOSiR podpisał i z pewnością będzie jeszcze podpisywał nowe aneksy, które sformalizują zakres prac wykonawcy.

– Cieszy nas to, że wykonywane są już prace, które były uwzględnione w aneksie. M.in. dotyczące izolacji termicznej na poziomie pierwszym czy oczyszczania rozdzielnic elektrycznych, dzięki czemu dostosowane są one do stanu używalności i bezpiecznego użytkowania – dodał Podlewski.

Prace trwają również na trybunie północnej. Tam zostały zdemontowane prefabrykowane płyty, co pozwoli na precyzyjne sprawdzenie stanu podłoża.

– W trakcie demontażu sprawdzany jest również stan zasypek izolacyjnych oraz wykonuje się projekt wzmocnienia podłoża i palowania. Zgodnie z zapewnieniem głównego wykonawcy po zakończeniu tych prac będzie można wykonywać prace objęte kontraktem podstawowym czyli roboty żelbetowe i dokończenie montażu prefabrykatów na trybunie.

Tym samym wszystko wskazuje na to, że na przestrzeni najbliższych kilku tygodni na stadionie ruszą mocno zaawansowane prace.

– Wydaje mi się, że wreszcie jesteśmy w momencie, w którym wydaje mi się, że pójdziemy mocno do przodu. Jest decyzja, jak rozwiązać problem wody napływającej do hali. Za chwilę podpisanie aneksu, który usankcjonuje te pracę i wykonawca deklaruje, że za chwilę wchodzi na budowę i robi tę przesłonę, która ma powstrzymać napływ wody – powiedział Mateusz Tyczyński, wiceprezydent Radomia w programie Kontrast Plus.

Takie działanie pozwoli m.in. na kontynuowanie prac wykończeniowych, uruchomienie rozdzielni elektrycznych oraz zintensyfikowanie prac na trybunie południowej.

– To nie jest wreszcie boksowanie i poprawianie jakichś drobiazgów, tylko rozwiązywanie realnych problemów, które trzymały tę budowę w miejscu, więc ja tak naprawdę już z coraz większą przyjemnością patrzę na to, co tam się dzieje, a będę patrzył z realną przyjemnością, gdy ta woda zostanie realnie zatrzymana – dodał Tyczyński.

Termin oddania hali pozostaje niezmienny i jest to 15. stycznia. Z kolei na stadion będziemy zmuszeni poczekać nieco dłużej. Dżentelmeńska umowa pomiędzy wykonawcą a zamawiającym zakłada, że ten będzie gotowy pod koniec lutego.

– Nie będę się dziwił, jeśli wykonawca wystąpi z wnioskiem o przedłużenie terminu, ale dzisiaj takiego wniosku nie ma. Dzisiaj obowiązujące są terminy umowne – poinformował wiceprezydent.

Nadal nie ustają pytania o ostateczną kwotę w jakiej zamknie się cała inwestycja. Początkowo konsorcjum firm ROSA-BUD w partnerstwie z krakowskim MAXTO zagwarantowało realizację zamówienia za niespełna 110 milionów złotych. Jak dobrze wiemy, wszystko zakończyło się fiaskiem, a dokończeniem budowy zajęła się firma Betonox Construction, której oferta opiewała na ponad 82 miliony złotych. MOSiR odzyskał część środków z gwarancji, jednak będzie zmuszony do podpisywania kolejnych aneksów na prace, które nie zostały uwzględnione w pierwotnym przetargu. Tym samym Betonox za dokończenie Radomskiego Centrum Sportu zainkasuje nieco większą kwotę niż wspomniane wcześniej 82 miliony.

– Z tego, co pamiętam, to miało się to zamknąć w 170. milionach po ostatnich zmianach, które miały miejsce i to jest realna kwota. Nie zdziwię się jednak, jeśli wykonawca będzie występował o kolejne roboty dodatkowe, bo niestety na tym placu jest co poprawiać, a każda taka poprawka to jest kolejna faktura – zaznaczył Tyczyński.

Zdaniem wiceprezydenta Radomia mimo iż kwota, za którą ostatecznie zostanie wybudowane Radomskie Centrum Sportu będzie o kilkadziesiąt milionów wyższa od pierwotnych środków, które na ten cel przeznaczono, to inwestycja na tle innych tego typu budowli w Polsce nie należy do najdroższych.

– Głosy o tym, że to jest jakaś hiperdroga inwestycja są przesadzone. Naprawdę nie jest, tyle to kosztują w Polsce same stadiony o podobnej pojemności czy nawet niewiele większej – stwierdził Mateusz Tyczyński.

Do sprawy będziemy jeszcze wracać.

Podziel się z innymi

O autorze

Maciej Ławrynowicz
Przypominamy! KONTRAST PLUS na antenie Zebrra.tv od poniedziałku do piątku o nowej godzinie: 17:30. Zapraszamy!

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close