Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Energia w okrojonym składzie. Na finał zabraknie kluczowych graczy

KS Enea Energia Kozienice w pocie czoła przygotowuje się do środowego finału Mirax Pucharu Polski. Podopieczni trenera Mariusza Sztobryna na zakończenie ligowego grania w bieżącym roku pokonali w miniony weekend Iskrę Gózd aż 8:0. Drużyna z Kozienic po 17. meczach jest samodzielnym liderem Tymex Klasy Okręgowej. Dotychczas Energia zgromadziła na swoim koncie 39 punktów.

– Jesteśmy zadowoleni z tego, co się wydarzyło teraz na jesieni, bo graliśmy najlepszą piłkę w tej lidze. Mieliśmy troszkę problemów zdrowotnych w końcówce, różnych niedociągnięć, kłopotów z kwarantannami. Na moment to nas przystopowało, ale runda w naszym wykonaniu bardzo dobra – przyznał Mariusz Sztobryn, trener Energii Kozienice.

Drużynie z Kozienic wyjątkowo dotkliwie doskwiera pandemia koronawirusa. Zakażenie przeszło niewielu zawodników, a co za tym idzie, nieustannie kilku graczy przebywa na obowiązkowych kwarantannach, co dyskwalifikuje z udziału w meczach o stawkę. Nie inaczej jest teraz. Trener Mariusz Sztobryn w środę nie będzie mógł skorzystać z usług kilku ważnych graczy.

– W tym najbliższym meczu również nie będziemy mogli zagrać w optymalnym składzie. Na pewno zabraknie naszego kapitana, Andrzeja Kalinki, zabraknie Piotra Czerwińskiego. Pod znakiem zapytania jest występ Eugeniusza Kołodziejczyka i Marcina Fuśka, natomiast niezależnie od tego, w jakim składzie wyjdziemy, nasz cel się nie zmienia. Chcemy utrzeć nosa faworytowi – zaznaczył trener drużyny z Kozienic.

Energia w okręgowym Pucharze Polski triumfowała już w 2014 oraz 2018 roku. Po dwóch latach od ostatniego triumfu nadchodzi kolejna szansa, by po raz trzeci w krótkim odstępie czasowym sięgnąć po puchar. Trener Mariusz Sztobryn zaznacza, że fakt ten nie sprawi, iż Energia zamknie się na własnej połowie i będzie liczyła na kontry. Mecz ma być dla zawodników z Kozienic nagrodą za dobrą rundę, dlatego kwestie taktyczne być może zejdą na boczne tory.

– Wydaje mi się, że to będzie mecz, gdzie będzie dużo sytuacji bramkowych. My nie zamierzamy tam jechać i się bronić. Chcemy ten model gry, który stosowaliśmy do tej pory, przełożyć na boisko w środowym finale. Wydaje mi się, że to będzie mecz z duża ilością okazji, padnie na pewno kilka bramek. Nie będzie murowania, nie będzie kalkulacji, szachów, bo – tak jak powiedziałem – to jest ostatni mecz – wyjaśnił trener Sztobryn.

Miejmy nadzieję, że trenerzy dotrzymają słowa, a ich zawodnicy zgotują ciekawe widowisko. Mecz odbędzie się bez udziału publiczności, natomiast będzie on transmitowany na żywo w telewizji Zebrra.tv.

Podziel się z innymi

O autorze

Maciej Ławrynowicz

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close