Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

GROT jest zagrożeniem dla żołnierzy… potencjalnego przeciwnika

Medialną burzę wywołał opublikowany niedawno na portalu Onet artykuł na temat karabinka GROT. Broń produkowana w radomskiej fabryce “Łucznik” miała przez wady techniczne zacinać się a nawet stanowić zagrożenie dla używających jej żołnierzy. O komentarz zapytaliśmy u źródła.

-Byliśmy bardzo zaskoczeni takim artykułem. Artykuł jest w znacznej większości nieprawdziwy i oparty na nierzetelnych przekazach. Co ciekawe ukazał się nie jeden artykuł, tylko ukazało się artykułów kilka w bardzo krótkim odstępie czasu także widać było, że to była sytuacja zaplanowana.- powiedział Adam Suliga, prezes zarządu fabryki broni “Łucznik”.

Zdaniem prezesa Adama Suligi kwestionowanie jakości karabinka GROT było działaniem na korzyść rynkowego konkurenta.

-Cel może być jeden – walka rynkowa i dyskredytacja konkurenta. Oczywiście, że zagraniczną, bo w Polsce jesteśmy jedynym producentem broni strzeleckiej, która jest przekazywana, sprzedawana do wojska.- zaznaczył Adam Suliga.

Jako jedni z pierwszych sprawę skomentowały Wojska Obrony Terytorialnej, które mają na składzie ponad 30 tysięcy sztuk tej broni.

-Główną tezą tych artykułów jest teza taka, że broń zagraża żołnierzom i to jest teza prawdziwa, rzeczywiście ta broń zagraża żołnierzom, żołnierzom potencjalnego naszego przeciwnika z którym przyszłoby nam walczyć, bo to jest broń dobra. My ją oceniamy na “mocną czwórkę”, dlaczego tylko czwórkę? Dlatego, że ciągle ją rozwijamy i jesteśmy bardzo krytycznymi recenzentami tej broni.- podkreśla płk. Marek Pietrzak, rzecznik prasowy Wojsk Obrony Terytorialnej.

W trakcie podpisywania kontraktu we wrześniu 2017 roku karabinek GROT nie miał badań kwalifikacyjnych, które dopuszczały by go do użytkowania w armii. Jak wyjaśnia jednak WOT, pierwsze sztuki broni trafiły na użytek żołnierzy już po pozytywnym przejściu testów, co było także uzgodnione w kontrakcie.

-Dowództwo WOT jako gestor, czyli jako ta instytucja, która wprowadza karabinek do sił zbrojnych ma pełną wiedzę na temat i tych pewnych niedomagań, które gdzieś tam się pojawiały, które przecież nie były żadną tajemnicą i tego jaki ten karabinek ma potencjał i to my jesteśmy upoważnieni do tego, żeby komentować to właśnie w takiej sprawie a nie jacyś domorośli eksperci.- powiedział płk. Marek Pietrzak.

Producent broni zaznacza, że pozostaje w kontakcie z użytkownikami i zgłaszane przez nich niedogodności są jak najszybciej poprawiane.

-To nie są do końca poprawki, a bardziej modyfikacje i nadanie nowych cech użytkowych tego typu broni, jakim jest modułowy system broni strzeleckiej GROT. Fabryka broni i wersja A2 tego karabinka, który trzymam w tym momencie w rękach to jest idealny przykład jak fabryka broni bardzo szybko reaguje na potrzeby końcowego użytkownika, jakim są siły zbrojne Rzeczypospolitej.- mówił Seweryn Figurski, dyrektor ds. sprzedaży w Fabryce Broni “Łucznik”

Jak zaznacza Seweryn Figurski modyfikacja uzbrojenia na podstawie opinii jego użytkowników to powszechna praktyka.

-Opinia żołnierza, sugestie żołnierza, tego użytkownika końcowego, dla fabryki broni są najważniejsze i najistotniejsze. Dlatego, jak państwo widzicie powstaje kolejna wersja. Poprzez wersję A0, kolejne zmiany, modyfikacje do wersji A1 i finalnie kończymy na tą chwilę, mówię specjalnie na tą chwilę bo to nie jest ostateczna wersja, jestem przekonany, że powstaną kolejne wersje, A3, A4 i tak dalej. Jeśli spojrzymy na Heckler & Koch HK416, jeżeli się nie mylę, jest już wersja lub A7.- zauważył dyrektor ds. sprzedaży w Fabryce Broni “Łucznik”

Kontakt z producentem broni nie jest też niczym niezwykłym dla jednostki, która korzysta z niej w najszerszym zakresie.

-Taki wyznaczyliśmy sobie szlak, żeby razem z Fabryką Broni “Łucznik” rozwijać tą konstrukcję. Już w tym roku 7 tys. blisko karabinków w wersji A2, czyli tej najnowszej, w której wyeliminowano szereg tych uwag, które były zgłaszane w ramach reklamacji, już te 7000 karabinków trafia do żołnierzy Wojska Polskiego. Pozostałe będą sukcesywnie upgradowane właśnie do wersji A2. Już z Fabryką Broni “Łucznik” pracujemy nad wersją A3.- zapowiada płk. Marek Pietrzak.

A co na temat broni mają do powiedzenia sami użytkownicy?

-Ja sam osobiście wystrzelałem kilka tysięcy sztuk naboi z kilkunastu lub z kilkudziesięciu egzemplarzy tej broni. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do tej broni, jest to broń sprawdzona, mamy ją na wyposażeniu batalionu od 2019 roku i przez ten okres czasu nie sprawia żadnych problemów.- zapewnia ppor. Rafał Prokopczyk, żołnierz 6. Mazowieckiej Brygady OT.

Dowódcy, którzy mieli okazję szkolić się zarówno w obsłudze broni starej generacji podkreślają, że nie ma porównania pomiędzy przykładowym Berylem a GROT-em.

-Jako dowódca kompanii no to praktycznie od już 2 lat ponad mam do czynienia z tą bronią. Wcześniej szkoliłem się zarówno na AKMS jak i na Berylu. Ta broń to jest po prostu skok milowy dla naszego wojska. Tak jak już powiedział pan porucznik, jest to broń na poziomie światowym.- podkreśla ppor. Stanisław Pietrynik, także służący w radomskiej jednostce WOT.

Fabryka Broni „Łucznik” Radom wystosowała oświadczenie, w którym ubolewa nad brakiem rzetelności dziennikarskiej autorów artykułu. W odpowiedzi twórcy tekstu zarzucają Ministerstwu Obrony Narodowej i Wojskom Obrony Terytorialnej, że ci zachowują się jak lobbyści fabryki broni, a nie obrońcy interesów wojska, żołnierzy i polskich podatników. Sprawa kontynuację znajdzie w Sejmie, gdzie GROT-em ma zająć się specjalna komisja. Materiał na ten temat znajdą państwo już w jutrzejszym wydaniu dziennika Zebrra.tv.

Podziel się z innymi

O autorze

Krzysztof Chomicz

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close