Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Na Plantach dalej leje się woda. Spółdzielnia nie widzi problemu

Pod koniec lipca informowaliśmy o sprawie prześladowania, jakie dotyka mieszkankę bloku na osiedlu Planty. Kobieta od ponad roku cierpi z powodu sąsiadki, która wylewa wodę na jej okno i balkon, do tego ubliżając. Sprawa została zgłoszona do spółdzielni mieszkaniowej, jednak poszkodowana dotychczas nie doczekała się pomocy. Prezes spółdzielni odmówił rozmowy z naszą redakcją, a brak działań usprawiedliwiał faktem, że spółdzielnia nie ingeruje w prywatne konflikty mieszkańców. Działania mogą zostać podjęte dopiero, kiedy dojdzie do szkód w, tu cytat, “części wspólnej substancji mieszkaniowej”.

Sprawa znalazła się w sądzie, jednak prokuratura początkowo nie dopatrzyła się znamion przestępstwa.

-Prokuratura za pierwszym razem umorzyła to postępowanie, twierdząc, że zachowanie uciążliwej sąsiadki nie narusza przepisów postępowania. Dzięki Bogu i dzięki opatrzności prokuratury na skutek wniesionego przez nas zażalenia stwierdziła, że sprawie należy przyjrzeć się jeszcze raz i to postanowienie o umorzeniu zostało uchylone i sprawą ponownie będzie zajmowała się prokuratura.- mówi Mikołaj Wachowicz, adwokat i pełnomocnik poszkodowanej.

Ponowne rozpatrzenie i zakwalifikowanie sprawy jako przestępstwo może znacząco ułatwić sądowi postępowanie w celu wymierzenia sprawiedliwości.

-Być może widzowie nie będą tego na pierwszy rzut oka rozróżniali, ale sprawa w sądzie toczy się o wykroczenie, a sprawa w prokuraturze będzie dotyczyła przestępstwa, a więc sprawy kategorycznie dużo dużo poważniejszej i cięższej i również w tej sprawie o przestępstwo, jeżeli ona zawędruje do sądu, a my jesteśmy o tym przekonani, że zachowanie uciążliwej sąsiadki to bez wątpienia przestępstwo, sąd będzie miał dużo większe możliwości jej zdyscyplinowania, mówiąc w oględny sposób.- zaznacza Mikołaj Wachowicz.

Pomimo wielokrotnego wzywania kobiety na badania psychiatryczne, ta ani razu nie stawiła się na takowe. Wkrótce jednak sąd może zadecydować o obowiązku przeprowadzenia takich badań pod przymusem.

-Sędzia prowadząca sprawę winna wydać stosowne zarządzenie, które w następnej kolejności jest przesłane do organów ścigania, czyli w tym wypadku policji, no i policja ma już na to sposoby w jaki sposób ową sąsiadkę doprowadzić. Niestety my tylko możemy domniemywać dlaczego sąd czeka z wydaniem takiego zarządzenia, bo przypomnę, że sąsiadka na badania wzywana była już 3 razy, mamy nadzieję że czwartego wezwania nie będzie i sąd podejmie już decyzję o tym, ze musi stawić się na badania w asyście policji.- powiedział w rozmowie z nami pełnomocnik pokrzywdzonej.

Sprawa jest w toku, jednak nie wpływa to na podejrzaną. Od kilkunastu miesięcy nieustannie utrudnia życie poszkodowanej, która traci wiarę w skuteczność organów państwowych.

-Sytuacja psychiczna ulega pogorszeniu, ponieważ przede wszystkim moja klientka przestała wierzyć w to, że ktokolwiek może jej pomóc. To pierwsza rzecz. Druga rzecz to jest to, że na skutek tych zalewań doszło do dewastacji podłogi w mieszkaniu mojej mocodawczyni, to są kolejne zniszczenia, kolejne koszty, które ona musi ponosić, koszty które de facto nie wiadomo kto ma je pokryć. O ile zasady prawne mówią, że powinna to zrobić sąsiadka, no to jak widzimy do tego jeszcze daleko.- ubolewa Mikołaj Wachowicz.

Rozstrzygnięć możemy spodziewać się w przeciągu kilku tygodni. Nie zmienia to jednak faktu, że poszkodowana od ponad roku nie może po prostu się wyspać.

Podziel się z innymi

O autorze

Krzysztof Chomicz

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close