Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Bezbarwny HydroTruck po raz kolejny na tarczy

Porażką zakończył się drugi mecz HydroTrucku Radom w bieżącym sezonie Energa Basket Ligi. Radomskie “Smoki” słabo zaczęły i słabo skończyły. Tym razem radomianie musieli uznać wyższość Startu Lublin, który wygrał jedenastoma punktami.

Podopieczni Roberta Witki nie weszli w mecz tak, jakby sobie tego życzyli. W pierwszej kwarcie spotkania to lublinianie dyktowali warunki gry i prowadzili 21:25.

W drugiej części starcia koszykarzom HydroTrucku udało się doprowadzić do wyrównania. Spora w tym zasługa grającego kapitalne zawody w defensywie Adriana Boguckiego. Wydawało się, że popularne “Smoki” nabierają wiatru w żagle, ale rzeczywistość okazała się myląca. Efektywny początek drugiej kwarty został szybko roztrwoniony, bowiem Start wykorzystywał każdą, nadarzającą się szansę. Te głównie kreowały się za sprawą dynamicznych kontr. Intensywna końcówka drugiej kwarty stanęła na dwupunktowej stracie koszykarzy Hydrotrucku.

Po przerwie “Smoki” ruszyły do zmasowanego ataku i po raz drugi w meczu doprowadziły do wyrównania, a chwilę później za sprawą Carla Lindboma wysunęły się na trzypunktowe prowadzenie. Taki stan rzeczy utrzymał się przez długą część trzeciej kwarty, a niemoc punktowa została przerwana dopiero na trzy i pół minuty przed jej końcem, gdy koszykarz Startu trafił za dwa punkty. Niespełna 60 sekund przed końcem celny rzut zaliczył Martin Laksa I “Smoki” po raz kolejny musiały odrabiać straty. Tym samym przed ostatnią częścią spotkania na tablicy wyników widniało 55:57.

W ostatniej kwarcie sinusoidalnej potyczki po raz kolejny przewagę osiągnęli goście. W szeregach radomian dwoił i troił się Obbie Trotter, który imponował skutecznością i raz po raz podłączał do tlenu swój zespół. Gra w obronie pozostawiała jednak wiele do życzenia. Wiele szans wykorzystanych bezwzględnie przez Jimmie’ego Lemara sprawiło, że popularne “Smoki” po raz drugi w obecnym sezonie Energa Basket Ligi musiały uznać wyższość rywala. Spotkanie zakończyło się porażką 66:77.

HydroTruck Radom-Start Lublin 66:77 (21:25, 21:19, 13:13, 11:20)
HydroTruck: Camphor, Trotter, Lindbom, Uwadiae-Odigie, Piechowicz i Bogucki, Wall, Zegzuła.
Start: Lemar, Laksa, Borowski, Taylor, Carter i Dziemba, Jeszke, Jarecki, Pelczar, Szymański.

Podziel się z innymi

O autorze

Maciej Ławrynowicz

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close