Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Z 0:2 do 2:2! Rezerwy Radomiaka zremisowały z rezerwami Pogoni Siedlce

W niedzielę na boisku w Pionkach rezerwy Radomiaka Radom zmierzyły się z rezerwami Pogoni Siedlce. Początek niedzielnego starcia nie był dla radomian obiecujący, bowiem już w 2. minucie meczu gości na prowadzenie wyprowadził Wiktor Preuss.

Podopieczni trenera Jarosława Czupryna mieli ogromne problemy z konstruowanie akcji ofensywnych i niemal całą pierwszą część gry spędzili na własnej połowie. Jakby tego było mało to w 33. minucie meczu na 2:0 dla Pogoni podwyższył Bartosz Rymek. W przerwie trener Czupryn dokonał dwóch zmian. Na drugą połowę nie wyszedł już Athanasios Scheidt oraz Marcel Szymański. Pogoń w pierwszych minutach po zmianie stron oddała inicjatywę Radomiakowi, który w 54. minucie meczu zdobył gola kontaktowego. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Adama Banasiaka przytomnie w polu karnym zachował się Maciej Świdzikowski, który wbił piłkę niemal do pustej bramki. Goście mieli ogromne problemy z powrotem do dyspozycji z pierwszej części gry, a Zieloni postanowili iść za ciosem i dążyli do wyrównania. Sztuka ta udała się w 78. minucie spotkania Jarosławowi Wieczorkowi. Jego trafienie ustaliło wynik meczu na 2:2.

– Jestem zadowolony. Z tym że może nawet nie z tego jednego punktu, bo w ogólnym rozrachunku ten punkt nam niewiele daje. To co jednak działo się w drugiej połowie, sprawiło, że wreszcie mogę powiedzieć, że zaistniał zespół. Ci młodzi chłopcy wreszcie dostosowali się do tego, czego możemy od nich oczekiwać – powiedział po meczu Jarosław Czupryn, trener rezerw Radomiaka.

Zdaniem szkoleniowca gości jego podopiecznych w drugiej połowie meczu zgubiła nadmierna pewność siebie.

– Ja myślę, że była za duża pewność siebie właśnie, że mamy opanowany wynik, że w pierwszej połowie nam Radomiak nie zagroził, że mamy wszystko pod kontrolą. Po 90. minutach i doliczonym czasie okazało się jednak, że nie mamy wszystkiego pod kontrolą – stwierdził szkoleniowiec gości.

Z kolei trener radomian żałował, iż jego podopieczni nie zagrali od pierwszej minuty meczu tak jak w drugiej połowie.

– Jedyne, co mogę żałować, to że ten charakter, ta chęć do grania nie pokazała się wcześniej w naszym zespole – dodał trener Czupryn.

Podział punktów w przypadku obu ekip nie zmienia wiele. Rezerwy Radomiaka pozostają ostatnią siłą IV ligi, natomiast rezerwy Pogoni Siedlce zajmują przedostatnie miejsce.

Podziel się z innymi

O autorze

Maciej Ławrynowicz

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close