Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Na Halinowie psy mieszkają w śmieciach. Interweniują mieszkańcy

Jak możemy przeczytać w Ustawie o ochronie zwierząt, przez znęcanie się nad zwierzętami rozumie się utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa. Właśnie z taką sytuacją od okołu 2 lat mierzą się mieszkańcy radomskiego Halinowa.

– Dlatego tu jesteśmy, ponieważ tutaj w tym domu zamieszkuje pani, która powiem w cudzysłowie jest „zbieraczką”, tak. I oprócz śmieci zbiera też zwierzęta, w tym domu znajduje się stado psów w ilości około dziesięciu, dwunastu – nie wiem, nikt tego nie zliczył, bo nie da się porozumieć z tą panią i nie da się w ogóle dotrzeć do tej pani a te psy tam mieszkają u tej pani między stertami gnijących odpadów. – tłumaczył Tomasz Romanow.

Pan Tomasz jest byłym inspektorem do spraw ochrony zwierząt, odszedł z fundacji, która nie zgodziła się poprowadzić tej interwencji. Jak twierdzi, otoczenie w jakim znajdują się psy nie sprzyja ich dobru.

– No niestety psami się nie zainteresowali. Straż miejska powiedziała, że wezwała fachowca i fachowiec stwierdził przez okno, że psy są zadbane. No to dla mnie to jest śmieszne. To powinien zrobić weterynarz i powinien przeprowadzić badanie, tak. Ja jako obywatel i jako no miłośnik zwierząt, tak ja jestem przerażony brakiem kompetencji straży miejskiej, brakiem nie wiem, chęci pomocy. – wyjaśniał Romanow.

Sąsiedzi również nie pozostają obojętni na sytuację i wielokrotnie starali się interweniować w tej sprawie.

– Te psy są niewyprowadzane w ogóle, w związku z czym one tam załatwiają się, załatwiają swoje potrzeby. Ta pani dowozi nowe, osobiście sama widziałam jak w torebce przywiozła małego białego pieska. Dom zagraża w ogóle bezpieczeństwu, ponieważ kilka lat temu została zerwana część dachu. Ten dach spadł tutaj na ulicę, szczęście że nikomu się nic nie stało. Zgłaszaliśmy to wszędzie: do sanepidu, do straży miejskiej, do nadzoru budowlanego, że działa jest wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem. Jedyne co miasto zrobiło to wywiozło tą stertę śmieci, wynajęło firmę i obciążyło po prostu hipoteką tą panią. – mówiła jedna z sąsiadek

Sąsiedzi zmagają się także z uciążliwym zapachem oraz hałasem.

– Ja mieszkam dwa domy dalej i ja w nocy słyszę ujadanie tych psów więc ja sobie nie wyobrażam, nie ma w tej chwili pana, który jest bezpośrednio sąsiadem ale jak on musi słyszeć to ujadanie psów, skoro ja słyszę dwa domu dalej. – tłumaczyła mieszkanka ulicy

W trakcie rozmów z mieszkańcami osiedla lokatorka dawała do zrozumienia, że nie cieszy jej nasza obecność.

– Pani nie jest sama tylko ma trójkę dzieci i niestety wszystkie dzieci są w Wielkiej Brytanii i tak naprawdę nie zajmują się w ogóle swoją matką i nie interesuje ich jej los. Sytuacja była może z rok, półtora roku temu jak jedna z córek zamówiła wielki kontener, który tutaj stał przez parę tygodni, został zapełniony może w jednej trzeciej i został zabrany po prostu. Parę razy mogłem zauważyć przechodząc tutaj ulicą i kiedy drzwi się otwierały i kiedy ta pani wychodziła, wszystkie korytarze w środku w mieszkaniu były po prostu zawalone śmieciami. W dom jest istny korytarz, labirynt ze śmieci. – wyjaśniał sąsiad.

– Mamy do czynienia z naprawdę poważnym problemem, bo jest to osoba chora dlatego działania wszelkie są utrudnione. Ta pani nie dość, że zbiera śmieci przez co budynek grozi zawaleniem i tak naprawdę grozi to bezpieczeństwem sąsiadów, którzy mieszkają nieopodal. No to jest jeszcze ewidentne znęcanie się nad zwierzętami. Tam jest około 12 psów, ta pani znosi też szczeniaki i te psy prawdopodobnie się między sobą rozmnażają. Ewidentnie sytuacja wymaga interwencji. Problem jest taki, że było to wielokrotnie zgłaszane i problem jest tak naprawdę odsyłany papierek po papierku. – tłumaczyła kolejna z sąsiadek.

Mieszkańcy czując bezsilność apelują o pomoc miasta.

– Myślę, że większość mieszkających tutaj sąsiadów po prostu już część się poddała bo widzą, że jakby ciężko jest z tym walczyć ale no myślę, że większość z nas czuje ogromną bezsilność, bo no już nie wiemy co z tym zrobić. Nie wiemy już jakich dróg się podjąć, żeby miasto nam w tym pomogło. Z mojej postawy zatroskanego tutaj mieszkańca Radomia bardzo bym prosiła, żeby miasto jednak się tą sprawą zajęło, bo potrzebna jest pomoc – mówiła mieszkanka osiedla.

Sprawą zajął się także inspektor weterynaryjny, który poinformował nas, że zajmie się sprawą jeszcze w tym tygodniu. Straż miejska również podjęła wezwanie i obiecała sprawdzić wcześniejsze zgłoszenia. Więcej informacji mamy nadzieję już wkrótce na stronie Zebrra.tv.

Podziel się z innymi

O autorze

Wiktoria Stefańska
Przypominamy! KONTRAST PLUS na antenie Zebrra.tv od poniedziałku do piątku o nowej godzinie: 17:30. Zapraszamy!

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close