Robert Fiszer banner
Radom Pogoda

Trudna sytuacja Prochu Pionki. Wiosną czeka batalia o utrzymanie

Nie najlepiej wygląda na tę chwile sytuacji Prochu Pionki w rozgrywkach IV ligi. Podopieczni trenera Ryszarda Kłuska po rozegraniu 11. spotkań zgromadzili na swoim koncie zaledwie 7 punktów, co sprawia, że zajmują oni przedostatnie miejsce w tabeli.

Team z Pionek wygrał zaledwie dwa mecze, jeden zremisował i poniósł aż osiem porażek. Na niekorzyść Prochu wpływa fakt, iż w obecnym sezonie z IV ligi spada aż 6 drużyn. Na domiar złego jeszcze w tym roku planuje się rozegranie dwóch kolejek rundy wiosennej. W tych Proch najpierw podejmie u siebie Zamłynie Radom, a później wyjedzie do Sokołowa Podlaskiego na starcie z Podlasiem, które jest jego rywalem w walce o zachowanie ligowego bytu. W miniony weekend biało-zieloni przegrali aż 4:0 z Pilicą Białobrzegi, a trener Kłusek nie ukrywał, że aby myśleć o utrzymaniu, zimą trzeba dokonać zmian.

– Podjąłem się tego wyzwania z racji tego, że lubię wyzwania. Chcę pomagać tutaj zawodnikom, ale na pewno jak nie dojdzie do zmian organizacyjnych, kadrowych i personalnych jeśli chodzi pierwszy zespół, o sztab szkoleniowy, to będzie ciężki orzech do zgryzienia, żeby utrzymać się w IV lidze – powiedział szczerze trener Ryszard Kłusek.

Zmiany zdaniem trenera Kłuska muszą zajść na wielu płaszczyznach, bowiem pewne sytuacje zdecydowanie odbiegają od norm. Niektórzy zawodnicy dojeżdżają na treningi z bardzo daleka, sztab szkoleniowy to tak naprawdę tylko sam trener, a oprócz tego w klubie brakuje fizjoterapeuty czy innego specjalisty od odnowy biologicznej.

– No na pewno tutaj wszystkie kwestie szkoleniowe, jeśli chodzi o budowanie sztabu. Jakiś drugi trener, masażysta, kierownik zespołu. Niektórzy zawodnicy dojeżdżają po 180. kilometrów na trening. To są takie sprawy organizacyjne, które nie pozwalają, żeby dobrze grać w piłkę – zaznaczył trener.

Kluczową kwestią w walce o zachowanie ligowego bytu zdaniem trenera Kłuska jest pozyskanie nowych graczy w zimowym okienku transferowym.

– Sprawy personalne, pozyskiwania nowych graczy to wiadomo, że jest bardzo ciężko i będzie ciężko w okresie zimowym, ale jeżeli tego nie zrobimy, to nie będzie jakiejkolwiek mowy – nawet nie o utrzymaniu – o jakimkolwiek prezentowaniu się na tym poziomie w dobrym stylu – wyjaśnił trener Kłuska.

Teraz Proch czeka bardzo trudne wyzwanie, jakim niewątpliwie jest niedzielny wyjazd na mecz z rezerwami Pogoni Siedlce, które w ostatnim meczu pokonały Oskara Przysucha 1:2.

Podziel się z innymi

O autorze

Maciej Ławrynowicz

Tytuł REKLAMA

REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA REKLAMA

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszech serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close